Whiskey

 

Troche mnie nie bylo no ale, nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo chyba. Whiskey powstala z popiolow, bez tony wszelkiej masci przeszkadzajek po prawej stronie, minimalnie i lekko w odbiorze. Tytuly jako ze przereklamowane strasznie to wyladowaly pod nota co by w oczy nie palily. Komentarze takze poszly do piachu, chcesz sie o cos spytac, strzel mejla. Zmienil sie tez adres, a przekierowanie powinno sie wkrotce pojawic pod starym adresem, chociaz watpie czy ktos tam jeszcze zaglada to jednak cos tam trzeba dac. Kurde, no to by bylo na tyle jesli chodzi o oprowadzanie po nowych wnetrzach. Wkrotce dodam opcje latwego dodawania do czytnika RSS (dziwnym sposobem google chrome nie ma opcji dodaj RSS w pasku url). Jezeli chcesz odswiezyc swoj RSS i uzywasz Firefox’a to zapraszam do paska adresowego.

Co do starych postow i starej whiskey. Zachowalem stara baze na wszelki wypadek wiec sie przyjrze czy jest tam cos ciekawego co warto by bylo przywrocic. Za duzo tego jednak nie bedzie, 2010 to swiezy restart, na nowo i bez balaganu wlasnie. Znajac mnie to bedzie z tym ciezko no ale jakos sobie poradze.

Cel na wiosne to postawic nowa strone glowna, z na nowo wyselekcjonowanym materialem (lub dwie strony glowne, albo jakos tak, o tym kiedy indziej). Na poczatku co prawda planowalem nowa whiskey wystartowac razem z nowa strona, no ale zanim sie przecisne przez tysiace zdjec i zdecyduje ktore obrobic na nowo itp itd to by trwalo o wiele za dlugo. Tak naprawde to stara whiskey sie do tego mocno przyczynila, robilem nowe zdjecia, potem bez wiekszej selekcji wpychalem to wszystko na bloga i teraz jak startuje lightroom’a to mam 31 tysiecy zdjec i wielki bol glowy. Plan jest taki, by zrobic nowa biblioteke lightroomowa i mozolnie, katalog po katalogu, dodawac, selekcjonowac, obrabiac, dodac nowy katalog, wyselekcjonowac, obrabiac, az wkoncu wyloni sie moze jakis obraz tego co przez ostatnie lata wyprodukowalem. Mam nadzieje ze cos tam ciekawego sie znajdzie bo juz sam nie pamietam co tam dokladnie jest. Najgorsza sprawa jest taka ze od wakacji do swiat przesiedzialem w kolorowej ciemni tyle godzin, ze to nie jest nawet zabawne. Na wiekszosci zdjec chce wprowadzic teraz korekty. Przestalem widziec zdjecia od tej ciemni, bo gdzie nie spojrze to oceniam czy tony skory sa ok, czy asfalt wyglada jak asfalt itp itd. Wiecej do ciemni nie wroce na baaardzo dlugo. Mam dosc.

Z innych spraw, wchodze do studia, wiec jak juz sie rozgoszcze to moze do wakacji wyprodukuje cos calkiem nowego. Trzeba by portretowo odswiezyc ksiazke, bo ostatnio w calkiem inne strony polecialem. Serie o trajatlonistach juz (tak mysle) zakonczylem ale planuje jeszcze jedna serie zdjec co sie w okolo sportu kreci. Tez moze do wakacji sie uda. Afkors, info w tym temacie bede zapodawal tutaj na biezaco. No to by bylo na tyle, bo jak przeczytalem co napisalem to stwierdzilem ze zdecydowanie musze odstawic kofeine.

Comments are closed.