Whiskey

 

Deko pojechany grafik ostatnio zaliczam. Od ostatniej noty nawet nie tknalem jednej foty co by przyblizyc sie w pracach nad nowym portfoliem. Oczywiscie projekt nowej www lezy gdzies pod sterta innych projektow i juz prawie zapomnialem jak wyglada. Pomijam ze pracuje wlasnie nad 2-3 stronami jednoczesnie i z fotografa przemieniam sie w web designer’a. Bez kitu, moze kiedys otworze osobne folio od www i otworze jakas pracownie. Pomimo tego, wszystko jest bardzo spoko ogolnie.

Obrabialem ostatnio na nowej 24 calowej Cinemie LED. Musze powiedziec ze to cudo wyswietla taka palete kolorow i obraz jest tak czadowy ze dawno juz takiego czegos nie widzialem, ale swieci to ustrojstwo mocniej niz super gwiazda. Starczyly dwie godziny intensywnego plamkowania by sprowokowac lawine lzawienia po ktorej wygladalem jakbym spalil worek trawy.

Co tam jeszcze, do kwietnia musze sie wytrenowac by swoja obecnoscia uraczyc krotki kwietniowy duatlon, z tej okazji wiec od przyszlego tygodnia, snieg czy nie snieg (jaki snieg?), kilometry trzeba nabic bo inaczej bede gryzl asfalt. Pozniej, po krotkim duatlonie bedzie pewnie dluzszy duatlon w maju czy cos, obada sie. A triathlony to sam nie wiem, glupio by sie bylo utopic kilometr od brzegu. Powinienem powaznie zaczac plywac co by przynajmniej kraulem wymiatac. Wsumie, jak powiedzialem tak uczynie.

Mega doline w tym tygodniu, wyjatkowo sponsoruje Nikon. Wyjmuje wczoraj z torby aparat, niestety sam bo w torbie zostalo 90 procent obiektywu, a na bagnecie zaledwie soczewka i mocowanie. Nikon wyjatkowo, jak nigdy odpoczatku jak sie zdjeciami zajmuje, dal poprostu dupy. Sruby trzmajace bagnet obiektywu, wylecialy wraz z tym do czego byly przykrecone, wynikowo, caly obiektyw zostal w torbie a mocowanie bagnetowe z jedna soczewka w aparacie. Brawo Nikon.

aha, chcialem polecic pewien dokument, wsumie dla siedzacych w temacie nic nowego, ale dla niesiedzacych to moze byc srogi otwieracz oczu. dobrze obejrzec, http://www.foodincmovie.com/

Comments are closed.