Whiskey

 

Wkoncu dorwalem. Przeszlo z rok mi to zajelo co prawda. Najpierw wiesci z festiwali filmowych, potem problem ze znalezieniem tego w kinach a pozniej, przedluzajace sie oczekiwanie na dvd. Tak czy siak, w mojej szufladce specyficznych filmow sci-fi Moon laduje na wysokiej pozycji. Scenariusz, zdjecia, rezyseria, jak na debiut z mocno indie budzetem, calkowicie nie mam sie do czego wlasciwie przyczepic. Nie mowie ze by sie nie znalazlo bo by sie znalazlo, ale po co sobie psuc odbior takimi prostymi sprawami. Nic tylko czekac na kolejne tytuly z pod reki Jones’a. Mam nadzieje ze jeszcze takie specyficzne sci-fi wypusci. Kto jeszcze nie widzial, warto. Zaznaczam, sci-fi specyficzne.

Comments are closed.