Whiskey

 

Niespodziewalem sie tego wlasciwie. Ta cala studyjna statycznosc co mnie wkurzala, to ostatnio przestaje mnie wkurzac. A brak przestrzeni, no wiec okazuje sie ze w studiu czasoprzestrzen, a szczegolnie przestrzen, zagina sie maksymalnie, a co za tym idzie, przestaje ci jej brakowac. Bo o ile w pracy na lokacji co chwile zmieniasz miejsce i kat widzenia wzgledem swiatla, ot by zmienic tlo czy pociagnac jakos narracje w czasie, tak w studiu, tlo stale sie jedynie podkladem do tonu, barwy swiatla. Staje sie wzglednym akcentem podkreslajacym zdjecie. Staje sie proznia dla bokehu. Nagle z mocno ograniczonej przestrzeni robi sie przestrzen nieograniczona. Jednoczesnie tez czytajac co tu wlasnie napisalem mysle ze sam sobie moge przyznac nagrode weekendowego mistrza oczywistosci. Ale no normalnie puszka pandory.

Anyuej, jest luty, troche sie srogo rozchorowalem tydzien temu i mialem tu cos skrobnac ale nie bylo kiedy. W pigulce, w studiu zaczynam sie czuc jak w swojej wlasnej swiatyni. Raczej mi co prawda nie grozi zostanie swirem studyjnym, ale mysle ze jak podgonie studio do tego poziomu z poza studia, to bedzie gites. Mam troche odjechanych rzeczy do sfotografowania wiec zamierzam im nie odpuszczac. Taki jest plan. No i pozytywnie wlaczyl mi sie tryb chomika, a to znaczy ze material pokaze pewnie jak zbiore go dosyc duzo i ocenie co mi pokazuje duzy obrazek caloksztaltu (pisze ze pozytywnie bo zawsze jak mi sie wlacza to duzo robie). Planuje tez jakies filmy zrobic co by moze tu powklejac i na strone miec jako promo, moze tez lub napewno jakis bakstejdz, ale to moze jak mi sie jakis moze asystent znajdzie. No ale narazie jest git. Zobaczymy dalej.

Comments are closed.